Ponad 500 wydarzeń, debat i rozmów eksperckich z udziałem polityków, przedstawicieli biznesu i naukowców znalazło się w programie 35. Forum Ekonomicznego, które we wtorek (8 września) rozpoczęło się w Karpaczu.
Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz podczas konferencji prasowej inaugurującej tegoroczne Forum Ekonomiczne podkreślił, że przez trzy dni Karpacz będzie „gospodarczym sercem Polski”.
W Forum bierze udział 6 tys. uczestników, 1,2 tys. samorządowców, 900 uczestników delegacji zagranicznych, 150 uczelni, 500 przedstawicieli świata nauki
– powiedział marszałek.
Wskazał, że oprócz 500 paneli dyskusyjnych i spotkań zaplanowano również po raz pierwszy Forum Polsko-Czeskie oraz Forum Polsko-Chińskie.
Tegoroczne Forum odbywa się pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.
Przewodniczący rady programowej Forum Ekonomicznego Zygmunt Berdychowski podkreślił, że debaty, które odbędą się podczas sympozjum, będą dotyczyć m.in. porządku „po globalizacji”. – Globalizacji, która przyniosła tak wiele dobrego, ale równocześnie pokazała swoje ciemne strony – powiedział.
Berdychowski podkreślił, że wiele debat zaplanowanych podczas tegorocznego sympozjum będzie dotyczyć polskiej gospodarki, ochrony zdrowia oraz spraw społecznych.
Chcemy rozmawiać bez partyjnych uprzedzeń, bez zacietrzewienia, którego w życiu publicznym w ostatnim czasie jest tak wiele
– zaznaczył.
Debaty i goście
Według organizatorów udział w tegorocznym Forum potwierdzili m.in.: wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz ministrowie: zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda; funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz; klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska; infrastruktury Dariusz Klimczak; energii Miłosz Motyka; nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek.
We wtorek (8 września) o perspektywie rozszerzenia Unii Europejskiej będzie mówił na głównej scenie Forum Ekonomicznego wicepremier Czarnogóry ds. zagranicznych i europejskich Filip Ivanović.
Do Karpacza mają również przyjechać m.in. prezydencki minister Marcin Przydacz czy wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. W dwóch pierwszych dniach Forum obecny ma być były prezydent Andrzej Duda. We wtorek zaplanowano jego udział w panelu „Nauka i uniwersytet a świat ideologii.”
Imprezę zwyczajowo rozpoczęła prezentacja Raportu SGH i Forum Ekonomicznego, który podsumowuje najważniejsze procesy gospodarcze i społeczne w Polsce i krajach regionu. W tym roku raport ten będzie prezentowany po raz 9.
Jednym z kulminacyjnych punktów wydarzenia jest wręczenie nagród Człowieka Roku Forum Ekonomicznego oraz dla zasłużonych podmiotów gospodarczych. Pierwszy z tytułów przed rokiem otrzymał wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Firmą roku została wówczas spółka PKP Intercity.
Forum Ekonomiczne organizowane jest w Karpaczu po raz siódmy (wcześniej odbywało się w Krynicy Zdroju). Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia od początku jego istnienia jest fundacja Instytut Studiów Wschodnich. Głównym Partnerem jest Dolny Śląsk, partnerami są także miasto Wrocław i miasto Karpacz.
Człowiek Roku Forum Ekonomicznego
Jednym z kulminacyjnych punktów wydarzenia jest wręczenie nagród Człowieka Roku Forum Ekonomicznego oraz dla zasłużonych podmiotów gospodarczych. Pierwszy z tytułów przed rokiem otrzymał wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Firmą roku została wówczas spółka PKP Intercity.
Forum Ekonomiczne organizowane jest w Karpaczu po raz siódmy (wcześniej odbywało się w Krynicy Zdroju). Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia od początku jego istnienia jest fundacja Instytut Studiów Wschodnich. Głównym Partnerem jest Dolny Śląsk, partnerami są także miasto Wrocław i miasto Karpacz.
Forum Ekonomiczne zakończy się w czwartek.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
W Karpaczu powstanie pierwszy syntetyczny treningowy tor saneczkowy
Ministerstwo Sportu i Turystyki dofinansuje kwotą 7 mln 215 tysięcy złotych budowę syntetycznego toru saneczkarskiego w Karpaczu. – Nie chcemy już słyszeć, że mamy fantastycznych zawodników, tylko że nie...
Czytaj więcejDetailsForum Ekonomiczne. W środę debata PAP „Kto steruje naszym myśleniem?”
Utrata zaufania do źródeł informacji, odpowiedzialność mediów, rola algorytmów i platform cyfrowych, bezpieczeństwo nauki i wiarygodność badań – będą głównymi tematami debaty pod patronatem PAP, zatytułowanej „Kto steruje naszym myśleniem?”, która odbędzie się w środę (9 września) na 35. Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Wśród tematów debaty będą również: AI i nowe technologie, działania dezinformacyjne oraz rola państwa w ochronie bezpieczeństwa poznawczego.
Słowo wprowadzenia do zagadnienia dezinformacji i bezpieczeństwa poznawczego wygłosi dyrektor generalny PAP Marek Błoński.
Punktem wyjścia w dyskusji będzie raport „Dezinformacja i bezpieczeństwo poznawcze”, przygotowany przez ekspertów Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy z PAP.
O raporcie opowie jego redaktor Łukasz Fyderek, który omówi mechanizmy podatności na manipulację, rolę emocji, zagadnienia tożsamości grupowej i powtarzalności przekazu, zagrożeń dla nauki, roli mediów, platform cyfrowych i influencerów oraz działań Rosji i Białorusi. Prezentacja zakończy się rekomendacjami dotyczącymi współpracy państwa, nauki, mediów i organizacji społecznych.
Autorami raportu – obok Łukasza Fyderka – są Marcin Grabowski, Małgorzata Kossowska i Malwina Popiołek.
Po prezentacji raportu odbędzie się dyskusja ekspertów reprezentujących Akademię Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Szkołę Główną Handlową w Warszawie, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu oraz Uniwersytet Wrocławski.
Rozmowa będzie dotyczyć m.in. utraty zaufania do źródeł informacji, odpowiedzialności mediów, roli algorytmów i platform cyfrowych, wpływu AI, bezpieczeństwa nauki i wiarygodności badań oraz działań dezinformacyjnych.
Debatę zakończy runda konkretnych rekomendacji – każdy ekspert wskaże jedno rozwiązanie możliwe do wdrożenia w Polsce w ciągu najbliższego roku.
Po debacie ekspertów głos zabiorą rektorzy ośmiu uczelni współpracujących z PAP. Każdy odpowie na to samo pytanie: jakie konkretne działanie powinny podjąć polskie uczelnie, aby zwiększyć bezpieczeństwo poznawcze społeczeństwa?.
Debatę poprowadzi redaktor naczelny PAP Wojciech Tumidalski.
Prof. Krzysztof Pyrć: musimy zdobyć kompetencje, jak używać sztucznej inteligencji, tak żeby ona nam pomagała
– Korzystanie ze sztucznej inteligencji powinno być na takiej zasadzie, jak wspomaganie się komputerem – powiedział w Studiu PAP prof. Krzysztof Pyrć prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Temat korzystania przez naukowców z szeroko rozumianych narzędzi sztucznej inteligencji jest związany z opisywanym przez media w ostatnich tygodniach raportem na temat Polaków, którego treść została wygenerowana przez AI, a pod którym podpisały się osoby ze środowiska naukowego.
Według prof. Pyrcia korzystanie ze sztucznej inteligencji powinno odbywać się na takiej zasadzie, jak wspomaganie się komputerem.
Musimy zdobyć kompetencje, jak używać sztucznej inteligencji tak, żeby ona nam pomagała – ale również rozumieć jej ograniczenia
– powiedział gość Studia PAP.
Jednocześnie ocenił, że – podobnie jak przy rozwoju komputerów – część rzeczy zostanie zautomatyzowana, co z jednej strony może zmniejszyć liczbę pewnych zawodów wokół nauki, ale z drugiej strony „może się absurdalnie okazać, że poprawi to jakość” nauki.
Dopytywany o granicę w wykorzystywaniu AI przez naukowców prof. Pyrć odpowiedział, że trudno ją wskazać m.in. z uwagi na tempo postępu technologicznego. Z tego też powodu, kontynuował, trudno określić jakieś jasne zasady, które by czegoś zakazywały. Jego zdaniem raczej powinno się iść w stronę pokazywania, co jest dozwolone, co jest w porządku.
Dzisiaj, gdy narzędzia AI potrafią m.in. przeanalizować dane, wyciągnąć wnioski czy opracować przegląd literatury naukowej, prof. Pyrć wskazał na zasadność pytania, jaka jest współczesna rola naukowca, jakie są jego kompetencje.
Nauka sama w sobie to jest tworzenie kompletnie nowych koncepcji, to jest zadawanie nowych pytań. I tutaj jest rola dla naukowca
– podkreślił.
I dodał: – Oczywiście, że każdy z nas już w tym momencie wspomaga się sztuczną inteligencją. Problem pojawia się wtedy, kiedy naukowiec – po pierwsze tworzy pytania za pomocą sztucznej inteligencji, co jest po prostu wtórne, więc z tego przełomów raczej nie będzie. Z drugiej strony – jeżeli bezkrytycznie przyjmuje to, co sztuczna inteligencja pokaże.
Do przeszukiwania literatury, do tworzenia skrótów, do sprawdzania gramatyki – wydaje się, że w tym nic złego nie ma. Natomiast bardzo ważne jest, żeby rozgraniczyć te dwie kwestie: co jest realną twórczością, co jest realną pracą naukową, a co może zostać uproszczone
– zanaczył rozmówca PAP.
Pytany, jakie w takim razie są te kluczowe kompetencje naukowca na dzisiejsze czasy, prof. Pyrć odparł, że „takie jak wcześniej”.
Po pierwsze szeroka wiedza, ciekawość poznawcza, umiejętność kojarzenia różnych faktów i umiejętność znajdowania ścieżek do odpowiedzi
– wymienił.
Rekomendacją prof. Pyrcia dla środowiska naukowego jest więc korzystanie z narzędzi AI „w sposób mądry”.
Nie nadużywajmy tego, ale też nie hamujmy – uczmy się, uczmy młodych (…) takiego trzonu moralnego, etycznego, który będą mieli w sobie, który pozwoli im działać tak, żeby wiedzieli, gdzie się kończy „ja”, a zaczyna się maszyna
– podsumował prof. Krzysztof Pyrć.
PKP Intercity zamówiły 32 dodatkowe lokomotywy z Newagu
PKP Intercity zamówiły 32 lokomotywy z Newagu jako prawo opcji do umowy ze stycznia 2024 r. z Newagiem, na dostawę 63 wielosystemowych lokomotyw elektrycznych Griffin EU200 – poinformował na briefingu w trakcie Forum Ekonomicznego w Karpaczu minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Prezes PKP IC Janusz Malinowski wskazał, że po zakończeniu wszystkich dostaw w parku taborowym spółki znajdzie się 110 lokomotyw tej serii.
Według informacji narodowego przewoźnika wartość dodatkowych 32 lokomotyw wyniesie 775,3 mln zł netto, 953,65 mln zł brutto (kwota może się zmienić po ew. waloryzacjach ceny dostaw). Podobnie jak w przypadku zamówienia głównego, opcja obejmuje dostawy lokomotyw i ich utrzymanie.
Jak zaznaczył na briefingu w Karpaczu minister Klimczak, tabor ten jest niezbędny dla dalszego rozwoju przewozów pasażerskich.
Kiedy patrzę na portfel zamówień PKP Intercity od 2025 do 2030 r. i widzę 28 mld zł na inwestycje, to wiem, że w polskiej kolei jest siła. Kiedy widzę przyrost liczby pasażerów między rokiem 2023 r., a tym rokiem, to jest to 45 proc. Od 2023 r. do lata tego roku dołożyliśmy do rozkładu jazdy 129 połączeń dobowo
– powiedział szef MI.
We wtorek (8 września) Newag podał, że tego dnia otrzymał od PKP IC oświadczenie o skorzystaniu z prawa opcji przewidzianej umową z 2024 r. Przedmiotem opcji jest zwiększenie przedmiotu umowy o dostawę 32 dodatkowych lokomotyw elektrycznych wraz z usługą utrzymania.
Zgodnie z informacją Newagu szacunkowa wartość opcji wynosi 945,6 mln zł netto (z utrzymaniem), a na skutek skorzystania z prawa opcji szacunkowa wartość umowy wzrasta do 2,807 mld zł netto.
Według Newagu na wartość umowy składa się 2,252 mld zł netto (wynagrodzenie z tytułu dostawy lokomotyw i świadczeń dodatkowych, płatne proporcjonalnie po dostawie każdej lokomotywy) oraz pozostała część (szacunkowe wynagrodzenie za usługi utrzymania, płatne w trakcie utrzymania proporcjonalnie do przebiegu lokomotyw).
Zgodnie z informacją IC Newag po otrzymaniu zawiadomienia ma 14 dni roboczych na przekazanie szczegółowego harmonogramu dostaw dodatkowych pojazdów. Newag zasygnalizował, że dostawy w ramach umowy, w tym prawa opcji, będą wykonywane w latach 2028-29 – zgodnie z harmonogramem.
PKP IC zadeklarowały we wtorek, że dostawy w ramach bazowej umowy na 63 lokomotywy przebiegają terminowo. Do wtorku spółka odebrała 12 jednostek, a do końca br. ma ich być 20. Całość zamówienia podstawowego ma zostać zrealizowana do końca I kw. 2028 r.
PKP IC sygnalizują, że dodatkowe lokomotywy będą identyczne pod względem technicznym, jak z zamówienia podstawowego. Griffin EU200 to wielosystemowe pojazdy elektryczne, z prędkością maksymalną do 200 km/h.
Prezes PKP SA Alan Beroud zwrócił uwagę na korzyści wynikające z możliwości pracy pod trzema systemami zasilania. Są to: 3 kV DC (system polski), 15 kV AC (niemiecki, austriacki, szwedzki, norweski) oraz 25 kV AC (francuski, brytyjski, hiszpański, czeski, słowacki, węgierski).
Beroud zaznaczył, że dzięki wielosystemowości pojazdy będą mogły być eksploatowane na europejskiej infrastrukturze kolejowej po uzyskaniu wymaganych homologacji krajowych. W Polsce Griffiny EU200 mają kursować na najpopularniejszych trasach: między Warszawą a Gdynią, Poznaniem, Wrocławiem, Katowicami czy Krakowem.
Po dopuszczeniu do eksploatacji w Czechach, na Słowacji, w Niemczech, Austrii i na Węgrzech, Griffiny EU200 będą mogły obsługiwać połączenia m.in. do Pragi, Budapesztu, Wiednia czy Berlina.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Polska zbrojeniówka pochwaliła się nowym bojowym wozem dla piechoty
PGZ zaprezentowała w Kielcach nowy ciężki bojowy wóz piechoty – jest 12 ton cięższy niż Borsuk, ale zachowuje wysoką mobilność, stawia na ochronę załogi i jest gotowy na dowolną...
Czytaj więcejDetailsPrezes Newagu Zbigniew Konieczek poinformował, że spółka zakończyła badania homologacyjne i złożyła wnioski o wydanie rozszerzeń zezwoleń dla Griffinów EU200 w Czechach i Słowacji. Homologacja dla Niemiec i Austrii jest w toku; trwają m.in. badania na drgania skrętne. Dostarczenie kompletu certyfikatów Newag planuje w 2027 r.
Konieczek dodał na wtorkowym briefingu, że Griffin to konstrukcja rozwijana przez lata przez polskich inżynierów, która przeszła niezbędne testy i badania. Zapewnia to przewoźnikowi, takiemu jak IC, niezawodność i gotowość taboru do codziennej eksploatacji.
Zdecydowaliśmy się poszerzyć opcję, zainwestować prawie 1 mld zł, aby kupić 32 nowe lokomotywy, bo one po prostu się sprawdzają
– potwierdził w Karpaczu szef MI.
Narodowy przewoźnik deklaruje, że pojazdy mają niski współczynnik awaryjności oraz niski poziom usterek i defektów w porównaniu do dotychczasowego taboru.
Prezes Malinowski zaznaczył natomiast, że zgodnie z przyjętą strategią w parku taborowym starsze pojazdy będą kolejno wycofywane w miarę dostarczania nowych jednostek. Po zakończeniu wszystkich dostaw spółka ma mieć 110 lokomotyw serii EU200: będzie to największa jednolita flota lokomotyw wielosystemowych w historii polskiego kolejnictwa.
Ponadto PKP IC ma też już 96 lokomotyw Griffin EU160.
Docelowo spółka będzie więc miała 206 nowoczesnych lokomotyw, które widzimy po bieżącej eksploatacji, że cechują się bardzo dużą niezawodnością
– stwierdził Malinowski.
Spółka PKP Intercity została powołana 1 września 2001 r. Jest największym międzyregionalnym operatorem kolejowym, który zapewnia komunikację między dużymi miastami oraz popularnymi ośrodkami turystycznymi w kraju, a także umożliwia podróżowanie po Europie. Firma oferuje podróże czterema kategoriami pociągów. Twoje Linie Kolejowe (TLK) i Intercity (IC) to połączenia ekonomiczne, zaś Express Intercity (EIC) i obsługiwane pojazdami Pendolino Express Intercity Premium (EIP) – połączenia ekspresowe.
Testy internetu satelitarnego w pociągach PKP IC. Minister zapowiada
Wkrótce w wybranych pociągach PKP Intercity rozpoczną się testy internetu udostępnianego przez łączność satelitarną z udziałem pasażerów – poinformował we wtorek (8 września) na Forum Ekonomicznym w Karpaczu szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak.
Minister we wtorek (8 września) w Karpaczu uczestniczył m.in. w briefingu poświęconemu zamówieniu przez PKP Intercity 32 lokomotyw EU200 z Newagu poprzez skorzystanie z prawa opcji z umowy ze stycznia 2024 r. na dostawę 63 lokomotyw.
W jednym z wątków wypowiedzi szef MI zapewnił, że wraz ze zwiększaniem udziału nowoczesnego taboru resort i kolejarze starają się wsłuchiwać w różne głosy pasażerów.
Zakończyły się testy nowego systemu do internetu. PKP Intercity jest już po dwóch rundach testów systemowych i teraz czas przyszedł na testy w praktyce, czyli wspólnie z pasażerami. Już w październiku nasi pasażerowie mogą spodziewać się, że będą mogli mieć na niektórych odcinkach tam, gdzie jeździ Pendolino, łączność satelitarną i najwyższą jakość internetu
– powiedział Klimczak.
Zadeklarował dążenie, aby do najlepszych pociągów to rozwiązanie weszło na stałe.
Mam nadzieję, że te testy, które się odbywają, przebiegną pomyślnie i (…) będziemy mogli jako jedni z najlepszych w Europie, a śmiem powiedzieć na świecie, zaimplementować to rozwiązanie systemowo
– dodał minister infrastruktury.
Prezes PKP SA i Grupy PKP Alan Beroud powiedział PAP, że PKP będzie niedługo wprowadzało w pociągach internet satelitarny.
Próby już trwają od pewnego czasu. Do tej pory testowaliśmy go ze Starlinkiem. Teraz testujemy to także z innymi firmami europejskimi. (…) Za chwilę ruszą testy w normalnej ofercie, więc pasażerowie będą mogli zobaczyć, jak to będzie wyglądało. Uważamy, że to bardzo ważne, aby mieć ten internet cały czas, bo dzięki temu pasażerowie mogą m.in. pracować
– ocenił w rozmowie z PAP Beroud.
PKP Intercity to największy międzyregionalny operator kolejowy, który zapewnia komunikację między dużymi miastami oraz popularnymi ośrodkami turystycznymi w kraju, a także umożliwia podróżowanie po Europie. Firma oferuje podróże czterema kategoriami pociągów. Twoje Linie Kolejowe (TLK) i Intercity (IC) to połączenia ekonomiczne, zaś Express Intercity (EIC) i obsługiwane pojazdami Pendolino ED250 Express Intercity Premium (EIP) – połączenia ekspresowe.
W ub. roku spółka przewiozła 89,2 mln pasażerów. Przewoźnik szacuje, że w 2026 r. z jego usług skorzysta 96 mln osób.
RPD: higiena cyfrowa dzieci zaczyna się od rodziców
Rodzice muszą pamiętać, że dzieci kopiują ich zachowania, więc kiedy wymagają od dzieci higieny cyfrowej, powinni zacząć od siebie – powiedziała Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, gość Studia PAP na 35. Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
RPD uczestniczyła w panelu „Nie radzę sobie. Trudna przyszłość naszych dzieci. Jak zapewnić im wsparcie”. Jak powiedziała, za najważniejszy głos w tym panelu uznaje wezwanie do rodziców, by pamiętali, że dzieci kopiują ich zachowania, co dotyczy również korzystania z telefonów.
RPD powiedziała, że początek roku szkolnego to dla biura Rzecznika, które prowadzi telefon zaufania (całodobowy telefon 800 12 12 12 oraz czat) czas zwiększonej liczby telefonów od dzieci, które sygnalizują poczucie presji związanej z powrotem do lekcji.
To presja oczekiwań, które niekiedy są im narzucane niestety ze strony dorosłych i często niestety ze strony samych rodziców.(…) Pamiętajmy, że nauka powinna dawać radość, a zbyt wiele dzieci czuje napięcie i stres związany z powrotem do szkoły, z nauką i relacjami rówieśniczymi – mówiła. – Dzieci same zwracają uwagę na to, co rodzic robi w internecie. Młodzi ludzie nam sygnalizują: ja widzę, co robi moja mama i mój tata, widzę, jak się tam zachowują. To dla nas, dorosłych, ogromne wyzwanie
– dodała.
W opinii Horny Cieślak Polska powinna pójść śladem Australii, gdzie od grudnia 2025 r. prawo zabrania korzystania z portali społecznościowych osobom w wieku poniżej 16 lat.
Dużo o tym rozmawiam z młodymi ludźmi. Oni sygnalizują, że bycie w sieci też daje pozytywy, można nawiązać nowe relacje, poznawać świat, brać udział w projektach edukacyjnych. Istnieje potrzeba stworzenia bezpiecznego internetu. Ten świat powinien się pozmieniać, gdy chodzi o korzystanie z internetu, ale my także powinniśmy się zmienić w zakresie tego, ile korzystamy z telefonów i czy sami mamy higienę cyfrową – podkreśliła. Najważniejsze to być uważnym na potrzeby dziecka. Najlepsze pytanie, jakie można zadać dziecku w takiej sytuacji, brzmi: powiedz mi o tym coś więcej
– dodała.
Dariusz Klimczak z nagrodą Człowiek Roku 2026 Forum Ekonomicznego
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak został laureatem nagrody Człowiek Roku 2026 Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Szef MI został wyróżniony za „sukcesywne wdrażanie planu rozwoju kraju”.
Wręczający nagrodę rektor Politechniki Krakowskiej prof. Andrzej Szarata przypomniał, że w 2027 r. na inwestycje drogowe przeznaczonych zostanie rekordowe 103 mld zł.
Infrastruktura transportowa to również kolej. W tym roku spodziewamy się pół miliarda przywiezionych pasażerów. Nasz narodowy przewoźnik PKP Intercity w tym roku prawdopodobnie osiągnie 100 milionów przywiezionych pasażerów
– mówił profesor.
Dodał, że takie przedsięwzięcia nie są możliwe bez „odpowiedniego procesu decyzyjnego”. – Za tym wszystkim stoją bardzo trudne decyzje. Po pierwsze trzeba te środki zdobyć, po drugie całą inwestycję przeprowadzić – stwierdził.
Rektor podkreślił, że minister infrastruktury został wyróżniony „za sukcesywne wdrażanie planów rozwojowych naszej infrastruktury, za wkład w rozwój gospodarki polskiej i za konsekwentną realizację działania od planu do realizacji”.
Minister o „polskiej recepcie na sukces”
Klimczak, odbierając nagrodę zadedykował ją wszystkim, którzy każdego dnia pracują na sukces polskiej gospodarki. Wyraził szacunek wszystkim przedsiębiorcom i pracownikom, którzy oddali serce swoim firmom, swoim projektom. Podkreślił, że szacunek do pracy drugiego człowieka to w Polsce ogromna wartość.
W Polsce sukces osiąga nie tylko ten, kto ciężko pracuje, ale ten, kto szanuje pracę drugiego człowieka, swojego kontrahenta, partnera biznesowego, całe otoczenie każdego pracownika. To jest polska recepta na sukces
– ocenił szef MI.
Dodał, że tego sukcesu nie byłoby, gdyby nie dobrze przygotowani ludzie m.in. projektanci, inżynierowie i robotnicy.
W tym niespokojnym świecie tylko spokój może nas uratować. A jak się buduje spokój? Poprzez infrastrukturę, która jest krwiobiegiem każdej gospodarki, poprzez deregulację, proste przepisy, szybkie pozwolenia na budowę
– mówił.
Następnie podziękował branży budowlanej z sektora infrastruktury. – Bez was nie udałyby się te projekty – uznał, wymieniając osoby zaangażowane m.in. w kontrakt na nowe Airbusy dla LOT-u, budowę tunelu drogowego pod Odrą koło Szczecina, zamówienie ekspresowych pociągów piętrowych czy budowę stacji kolejowej Warszawa Zachodnia. Przywołał też kontrakty dotyczące mniejszych miejscowości, jak przywrócenie połączeń do Łomży czy Ciechocinka.
Szef MI podziękował też wszystkim, dbającym o bezpieczeństwo na polskich drogach.
To niesłychanie ważne. Zmieniliśmy wiele przepisów, ale także daliśmy szansę młodym kierowcom, 17-latkom. Dbamy o to, żeby każdy uczestnik ruchu drogowego czuł się na polskich drogach bezpiecznie. Ich jest coraz więcej i chcemy, żeby były najlepsze w Europie, tak samo jak najlepsza kolej
– zadeklarował.
Przyszedłem do Ministerstwa Infrastruktury z myślą o tym, aby odrodziła się polska kolej, żeby nastąpił renesans polskiej kolei. Dziękuję każdemu, kto mi w tym wszystkim pomaga
– zakończył Dariusz Klimczak.
Pozostałe nagrody
Nagrodę gospodarczą SGH otrzymał we wtorek prezes Fakro Ryszard Florek. Rektor SGH Piotr Wachowiak w laudacji zaznaczył, że Florek rozwinął mały biznes do firmy globalnej, dba o polską gospodarkę, a jego produkt dynamicznie się rozwija i jest znany na całym świecie. Wachowiak wyraził przekonanie, że Florek przyczynił się do obecności Polski w G20.
Sam prezes Fakro zaznaczył, że przyjemnie jest dostawać nagrody, ale przyjemniej by mu było dostać pozwolenie na budowę kolejnego zakładu w Nowym Sączu. Cieszyłby się też, gdyby otrzymał pozwolenie na realizację projektu turystycznego Siedem Dolin. Florek wyraził m.in. wolę, aby Polska miała taki system ochrony konkurencji jaki ma Austria. W przemówieniu zgłosił szereg kolejnych postulatów regulacyjnych.
Panowie politycy, pozwólcie Polakom rozwijać ten kraj
– zaznaczył.
Laureatem nagrody dla firmy Europy Środkowej i Wschodniej została czeska grupa Agrofert, założony przez obecnego premiera Czech Andreja Babisza. Nagrodę dla firmy rodzinnej otrzymał Dom Development. Wyróżnienie przyznane przez przewodniczącego rady programowej Forum Ekonomicznego dostał astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski. Nagrodę specjalną Forum Ekonomicznego przyznano założycielowi i prezesowi Modivo Platform (wcześniej Grupa CCC) Dariuszowi Miłkowi.
Człowiek Roku Forum Ekonomicznego
W ub. roku człowiekiem roku Forum Ekonomicznego został Krzysztof Gawkowski (wicepremier, minister cyfryzacji).
W poprzednich latach tym wyróżnieniem byli nagradzani: Mark Brzezinski (jako ambasador USA w Polsce), Wołodymyr Zełenski (jako prezydent Ukrainy), Janez Jansa (jako premier Słowenii), Daniel Obajtek (jako prezes Orlenu), Mateusz Morawiecki (jako premier), Saulius Skvernelis (jako premier Litwy), Beata Szydło (jako premier), Viktor Orban (jako premier Węgier) czy Jarosław Kaczyński.
Łatuszka: Andrzej Poczobut kolejny raz udowodnił, że jest bohaterem
Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś mimo ryzyka represji ze strony reżimu Łukaszenki. Według wiceprzewodniczącego białoruskiego opozycyjnego Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Pawła Łatuszki, działacz polskiej mniejszości chce „milimetr po milimetrze” walczyć o jej prawa, nie zważając na konsekwencje.
Andrzej Poczobut wyjechał we wtorek (8 września) na Białoruś przez przejście w Bobrownikach (woj. podlaskie). Poczobut po wyjściu w kwietniu na wolność deklarował, że wróci na Białoruś. Zrobił to mimo odwołania zjazdu Związku Polaków, który został przełożony z września br. na przyszły rok. We wtorek około godz. 14 czasu polskiego Poczobut opublikował na Facebooku swoje zdjęcie na tle mostu w Grodnie z podpisem: „Nad Niemnem”.
Wiceprzewodniczący białoruskiego opozycyjnego Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Paweł Łatuszka, który uczestniczy w 35. Forum Ekonomicznym w Karpaczu, przypomniał w rozmowie z PAP o losach ludzi, którzy po powrocie na Białoruś trafili do tamtejszych więzień. Ocenił, że w ostatnich latach było to ponad sto osób.
Moim zdaniem Andrzej Poczobut kolejny raz udowodnił nam wszystkim, że jest bohaterem. Bohaterem, który walczy o wolność, który zdecydował się powrócić na Białoruś, nie patrząc na to, że grozi mu dość wysokie ryzyko związane z tym, że na Białorusi nadal są represje
– powiedział PAP Łatuszka.
Zdaniem Łatuszki działanie opozycjonisty jest ryzykowne, ale „Andrzej Poczobut „milimetr po milimetrze próbuje poszerzyć możliwości działania mniejszości polskiej na Białorusi”. Ocenił jednak, że raczej jest to „nierealistyczny scenariusz”, dopóki rządzi Łukaszenka. Przypomniał, że białoruski dyktator zlikwidował polskie szkoły, zdarzają się dewastacje polskich miejsc pamięci. – Także represje w stosunku do mniejszości polskiej nadal trwają i jeszcze nie widać perspektywy, że Łukaszenka zmieni swoją politykę – skonkludował.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Andrzej Poczobut przekroczył granicę. Wraca na Białoruś
Andrzej Poczobut wyjechał we wtorek (8 września) na Białoruś przez przejście w Bobrownikach (Podlaskie). Informację potwierdziły PAP źródła zbliżone do polskich służb. Poczobut po wyjściu w kwietniu na wolność...
Czytaj więcejDetailsJak powiedział Łatuszka, na Białorusi zlikwidowano łącznie ponad dwa tysiące organizacji pozarządowych. Na cenzurowanym były praktycznie wszystkie organizacje, które współpracowały z Unią Europejską, USA, Kanadą czy Wielką Brytanią. A osobom, które nie chcą się z tym godzić, grożą kary więzienia.
Także trzeba brać pod uwagę, że działanie w społeczeństwie obywatelskim na Białorusi jest bardzo, bardzo mocno ograniczone. Oczywiście trzeba próbować i trzeba walczyć o swoje prawa, o wolności, korzystając z poparcia strony amerykańskiej czy dyplomacji polskiej. I to jest ważne, że to się odbywa, ale z drugiej strony to nie oznacza, że Łukaszenka zmienił swoją politykę represyjną
– podkreślił.
Zauważył przy tym, że także „zostało zniszczonych trzynaście miejsc pamięci i cmentarzy polskich na Białorusi, Łukaszenka nie planuje ich odnowić”.
(…) Łukaszenka prowadzi politykę skierowaną na faktyczne zniszczenie zabytków związanych ze wspólną historią Białorusi i polskiej RzeczpospolitejObojga Narodów
– dodał Łatuszka.
W połowie sierpnia w niezależnych białoruskich mediach pojawiła się informacja, że w kraju rządzonym przez Łukaszenkę pojawił się plan wykreślenia z państwowego rejestru zabytków części dawnych polskich dworów, pałaców i majątków ziemskich. Wskazywano, że po skreśleniu z rejestru zabytkowe obiekty mogą zostać rozebrane lub popaść w ruinę.
Pytany o dalsze losy Andrzeja Poczobuta na Białorusi, Łatuszka ocenił, że w najbliższych dniach będzie on „w miarę bezpieczny”. Przypomniał, że Łukaszenka prowadzi rozmowy z Amerykanami, wkrótce ma się u niego zjawić przedstawiciel USA.
Łukaszenka się nie odważy zatrzymać Andrzeja Poczobuta, także – póki co – jest w miarę jest bezpieczny. Ale ryzyko jest wysokie, chociażby po jego wystąpieniach w Parlamencie Europejskim, gdzie bardzo ostro skrytykował reżim Łukaszenki. Już za to wystąpienie może być wszczęta kolejna sprawa przeciwko Andrzejowi Poczobutowi
– powiedział.
Według informacji „Gazety Wyborczej”, Andrzej Poczobut planuje pozostać na Białorusi przez tydzień. Następnie uda się do USA i Kanady, gdzie spotka się z politykami i działaczami Polonii. Stamtąd ma wrócić do Polski.
