Więcej broni dla Ukrainy, mocniejsza obrona powietrzna i dalsza presja na Rosję. To najważniejsze tematy dzisiejszego spotkania przywódców ponad 30 państw tworzących tak zwaną koalicję chętnych.
W Kijowie jest już brytyjski premier Andy Burnham. Podczas swojej pierwszej zagranicznej podróży od objęcia urzędu spotka się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i ogłosi nowe wsparcie Londynu dla ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego.
Najważniejsza zapowiedź dotyczy pocisków dalekiego zasięgu. Wielka Brytania chce pomóc Ukrainie w ich montowaniu na miejscu. Londyn pozwoli producentowi broni przekazać Kijowowi informacje potrzebne do składania rakiet SCALP. To francuska wersja używanych przez Brytyjczyków pocisków Storm Shadow. Dzięki temu Ukraina ma szybciej uzupełniać zapasy uzbrojenia i w mniejszym stopniu polegać na dostawach z innych krajów.
Spotkanie koalicji chętnych rozpocznie się w południe czasu środkowoeuropejskiego. Część przywódców będzie obradować w Kijowie, pozostali połączą się przez internet. Burnham spotka się również z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Brytyjski premier zapewnia, że Londyn nadal będzie wspierał Ukrainę, a groźby ze strony Rosji nie zmienią jego stanowiska.
Rozmowy odbywają się w Dniu Niepodległości Ukrainy. Mają pokazać, że Kijów wciąż może liczyć na pomoc zachodnich sojuszników.
