W 5 kolejce Betclic 2 ligi Lechia Zielona góra zremisowała u siebie 1:1 z Hutnikiem Kraków. Bramkę dla Zielonogórzan zdobył Rafał Ostrowski.
W 9 minucie Artem Motrych zbyt delikatnie zgrał piłkę do bramkarza. Blisko był Michał Szmigiel, który przejął piłkę, jednak futbolówka delikatnie odskoczyła i sytuację wyratował bramkarz Hutnika – Mateusz Mędrala.
W 10 minucie Mędrala źle rozegrał piłkę, oddał ją Lechii długim podaniem. Zagranie przejął Lizakowski, odegrał Więckowi, ten uderzył, ale obok bramki.
Mateusz Sowiński ruszył w 14 minucie indywidualnie lewą stroną, minął Jakuba Bursztyna, oddał strzał, ale Igor Kurowski wybija piłkę z linii.
Hutnik atakował dalej. W 17 minucie Oskar Kordykiewicz wstrzelił piłkę wzdłuż linii bramkowej, Oskar Zawada, który wchodził na bliższy słupek, w piłkę nie trafił , ale na dalszym słupku akcję zamknął Sowiński, który otworzył wynik. Zaraniem akcji była strata Dominika Więcka w środku pola po szybko rozegranym rzucie wolnym spod własnego pola karnego
Lechia nie składała broni i starała się nadrobić straty. W 25 minucie Przemysław Bargiel rozciągnął akcję, zagrywając do Szmigla na lewym skrzydle. Wahadłowy zdecydował się na strzał, ale na posterunku był Mędrala.
Już minutę później Lechia straciła piłkę po swoim rzucie rożnym i dała się skontrować. Szybką akcję rozprowadził Kordykiewicz, zagrał do Zawady na prawe skrzydło, ten do środka, do Sowińskiego, który uderzył sprzed pola karnego, ale uderzenie obronił Bursztyn
Niestety pierwsza połowa przyniosła także kolejne problemy zdrowotne w zespole Sebastiana Mordala. Bartosz Rutkowski doznał kontuzji bez kontaktu z rywalem, zmienił go w 28 minucie Rafał Ostrowski.
W 36 minucie Lechia była bliska wyrównania. Paweł Flis uderzył głową z bliska po rzucie rożnym, ale piłka przeleciała tuż nad bramką.
W samej końcówce pierwszej połowy Hutnik kilkakrotnie starał się zagrozić bramce Lechii, ale zawsze czujny był Jakub Bursztyn.
W przerwie Sebastian Mordal przeprowadził podwójną zmianę – z boiska zeszli Kuba Lizakowski oraz Dawid Dębski, a na placu gry pojawili się Michał Aleksandrowicz oraz Kamil Olek. Napastnik był bliski wejścia smoka. W 50 minucie świetnie urwał się lewą stroną, wyszedł na czystą pozycję, ale chybił, uderzając nad bramką.
W 55 minucie świetną okazję miał Przemysław Bargiel. Pomocnik dostał piłkę na skraju pola karnego od Dominika Więcka, oddał mierzony strzał, który przeleciał jednak minimalnie obok słupka.
W minucie 65 Paweł Flis zebrał piłkę przed polem karnym, przymierzył i oddał strzał w kierunku okienka bramki Hutnika, ale piłka przeleciała obok bramki.
W 69 minucie Lechia wyrównała – i to po akcji rezerwowych! Centrę z rzutu rożnego posłał Marcin Szpakowski, który kilka chwil wcześniej wszedł na boisko – i to po raz pierwszy po podpisaniu kontraktu. Futbolówka spadła pod nogi Rafała Ostrowskiego, który skierował ją do siatki.
W 83 minucie Krystian Lelek oddał groźny strzał z dystansu, ale instynktownie obronił Bursztyn.
Do końca obie strony próbowały szczęścia, ale wynik nie uległ zmianie. Lechia dopisała 6 oczko w ligowej tabeli.
