Ze względu na treść tajnego protokołu jego podpisanie jest też określane mianem IV rozbioru Polski. 87 lat temu, 23 sierpnia 1939 roku, Rzesza Niemiecka i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich podpisały pakt o nieagresji. Dokument, zawarty na kilka dni przed atakiem Niemiec na Polskę, przesądził o losie Rzeczypospolitej oraz Europy Środkowo-Wschodniej.
W imieniu swoich zwierzchników – Hitlera i Stalina – podpisy pod dokumentem złożyli w Moskwie minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop oraz przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych ZSRR Wiaczesław Mołotow.
Część jawna paktu była traktatem wojskowym, w którym Niemcy i ZSRR deklarowały wzajemną nieagresję oraz zachowanie neutralności na wypadek, gdyby druga strona stała się przedmiotem działań wojennych ze strony państwa trzeciego.
W tajnym protokole mocarstwa uzgodniły i zapisały podział stref wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej. Ustaliły, że granica stref interesów Niemiec i Związku Radzieckiego będzie w przybliżeniu przebiegać na linii rzek Narwi, Wisły i Sanu. Oznaczało to podział Polski. Strony uzgodniły też ograniczenie suwerenności lub całkowite pozbawienie wolności: Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, a także Finlandii i Rumunii. Niemcy i ZSRR zobowiązały się ponadto do współpracy w zwalczaniu polskich dążeń niepodległościowych.
Niemcy zaatakowały Polskę 1 września 1939 roku, natomiast ZSRR – realizując postanowienia paktu i gwałcąc zarazem wszelkie traktaty podpisane z naszym państwem – dokonał agresji 17 września.
Gość Programu 1 Polskiego Radia dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Grzegorz Motyka zaznaczył w 85. rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow (2024), że granica stref wpływów według dokumentu miała przebiegać na linii Wisły:
Doktor habilitowany Damian Markowski z Instytutu Pileckiego powiedział (2024) w Polskim Radiu, że tajny protokół, w którym mocarstwa uzgodniły i zapisały podział stref wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej, był najważniejszym element paktu:
Profesor Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Pileckiego, powiedział w 2021 roku Polskiemu Radiu, że niemiecko-sowiecki pakt był wyrokiem wydanym na miliony mieszkańców Europy Środkowej. Na jego mocy Polska miała przestać istnieć:
Historyk z Instytutu Pileckiego doktor Jerzy Rohoziński podkreślił (2021), że pakt utorował drogę terrorowi niemieckiemu i sowieckiemu. Otworzył drogę do zbrodni:
Dyrektor Europejskiej Sieci „Pamięć i Solidarność Rafał Rogulski w rozmowie z Polskim Radiem w 2019 roku zwrócił uwagę, że podpisanie niemiecko-sowieckiego układu 23 sierpnia 1939 roku miało dramatyczne konsekwencje zarówno krótko- jak i długoterminowe:
Pakt Ribbentrop-Mołotow miał obowiązywać do 1949 roku, jednak został zerwany przez III Rzeszę 22 czerwca 1941 roku, w dniu napaści na Związek Radziecki. Tę datę Rosja uważa za dzień rozpoczęcia wojny.
W 2024 roku ówczesny rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej, historyk Rafał Leśkiewicz zwrócił uwagę na skutki Pakt Ribbentrop-Mołotow, które Europa odczuwała przez ponad 50 lat:
Grzegorz Motyka, Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, zwrócił uwagę (2024), że pakt Ribbentrop-Mołotow miał być początkowo paktem Ribbentrop-Beck.
23 sierpnia, w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych, ustanowiony przez Parlament Europejski w 2008 roku. W Polsce po raz pierwszy był świętowany w 2011.
Podpisano wówczas „Deklarację Warszawską”. Jej sygnatariusze akcentowali między innymi konieczność podtrzymywania w pamięci Europejczyków konsekwencji działań reżimów totalitarnych i wezwali Unię Europejską do prowadzenia dokumentacji związanej z tymi zbrodniami.
Czytaj także:
80 lat temu zawarto wrogi Polsce pakt Ribbentrop-Mołotow
23 sierpnia 1939 roku przedstawiciele dwóch totalitarnych mocarstw - minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop oraz ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRS, pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy...
Czytaj więcejDetails