Białowieski Park Narodowy zaapelował we wtorek (4 sierpnia) m.in. do turystów o zachowanie bezpiecznej odległości od żubrów spotykanych podczas wycieczek. Apel ma związek z incydentem, który miał miejsce w Puszczy Białowieskiej. Mężczyzna podszedł do żubra zbyt blisko i został poturbowany.
Mężczyźnie nic poważniejszego się nie stało.
Świadkowie zdarzenia nagrali film, który – ku przestrodze – zamieścili na portalu społecznościowym Facebook. Jak wynika z dołączonego opisu, do ataku doszło w miniony poniedziałek (3 sierpnia). Na nagraniu widać, że żubr przewraca mężczyznę, który znajdował się tuż przed zwierzęciem, a po tym ataku wciąż stoi blisko leżącego na ziemi człowieka.
Świadkowie nagrali zajście i pomogli poszkodowanemu
Świadkom udało się podjechać do tego miejsca samochodem i bezpiecznie zabrać mężczyznę. Z nagrania wynika, że nic poważniejszego mu się nie stało i utykając wsiadł do środka.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
Publikuję to nagranie jako przestrogę. Żubr nie jest maskotką ani atrakcją do zdjęć. To dzikie zwierzę ważące nawet kilkaset kilogramów i potrafiące być bardzo niebezpieczne. Zachowujcie bezpieczny dystans i nigdy nie podchodźcie do żubrów, nawet jeśli wydają się spokojne. Jedna nieprzemyślana decyzja może skończyć się tragedią
– napisał autor nagrania opublikowanego na profilu Magia Podlasia.
Apel ze strony Białowieskiego Parku Narodowego
Na nagranie zareagował we wtorek (4 lipca) Białowieski Park Narodowy (BPN), zamieszczając apel o rozsądek i ostrożność podczas kontaktów z dziką przyrodą. Jak podkreślono, w tym wypadku można mówić nie tyle o ataku żubra, co o obronie przed natrętnym człowiekiem.
Żubry to dzikie i silne zwierzęta, które potrafią się bronić, gdy człowiek naruszy ich strefę bezpieczeństwa. Prosimy, by podczas spotkań z żubrami zachować minimum 50 metrów odległości, nie podchodzić do nich, nie próbować ich fotografować z bliska i nie wabić jedzeniem
– podkreśla BPN.
Kolejny przykład skrajnej ludzkiej nieodpowiedzialności
– tak na incydent zareagował we wpisie na Facebooku prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, od lat zajmujący się żubrami.
Często obserwuję ludzi podchodzących zbyt blisko do żubrów, próby ostrzegania są najczęściej ignorowane. Potem słyszymy o agresywnych żubrach. Dobrze, że to zdarzenie zostało udokumentowane, bo widać na nim po pierwsze ludzką głupotę, po drugie cierpliwość i spokój żubra
– dodał Kowalczyk.
Odwołując się też do badań podkreślił, że dla żubra zbliżający się człowiek jest zagrożeniem, a jego obroną jest atak, najczęściej kończący się jedynie postraszeniem.
Niestety za ludzką bezmyślność często płaci zwierzę. Obecnie trwa ruja u żubrów, samce mogą być pobudzone, co powinno wzmóc ostrożność turystów. Podziwiajmy żubry, ale z bezpiecznej odległości (powyżej 50 metrów) w odpowiedzialny sposób. Bo to dzikie i potężne zwierzęta
– napisał.
W Puszczy Białowieskiej jest największa w kraju populacja żubrów. Podczas zimowej inwentaryzacji przeprowadzonej przez Białowieski Park Narodowy (stan populacji na koniec 2025 roku) w polskiej części puszczy i na terenach do niej przyległych doliczono się 1176 żubrów żyjących na wolności.
