„Na wagę złota” – reportaż Joanny Sikory i Źmiciera Kościna z Polskiego Radia Białystok w niedzielę po 9.00

Reportaż wyróżniony w II Ogólnopolskim Konkursie Na Reportaż Radiowy im. Ireny Linkiewicz „Po prostu człowiek”.

Prace oceniali mistrzowie reportażu radiowego: Anna Sekudewicz, Janina Jankowska, Irena Piłatowska, Jan Smyk i Cezary Galek. Co kilka tygodni prezentujemy na antenie jedną nagrodzoną albo wyróżnioną audycję. Do końca prezentacji pozostały dwie.

III edycja właśnie trwa. Konkurs jest dwuetapowy, co oznacza, że do ścisłego finału Jury nominuje co najmniej dziesięć audycji, a następnie nagrodzi najlepsze. Przy ocenie prac będzie brać pod uwagę wagę tematu i zgodność z przesłaniem Konkursu, wybitne walory warsztatowe, ukazanie trwałych wartości płynących z przedstawionego tematu, ciekawy, indywidualny i oryginalny charakter przekazu. 8 września poznamy laureatów kolejnej edycji konkursu.

A tymczasem przed nami kolejny laureat nagrodzone w ubiegłym roku, a właściwie laureaci.

O autorach:

Joanna Sikora jest  absolwentką Wydziału Prawa na Uniwersytecie w Białymstoku i Laboratorium Reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. W Polskim Radiu Białystok pracuje od 2008 roku. Obecnie jako dziennikarz w Studiu Reportażu i Dokumentu, także jako współpracownik Redakcji Kultury, Redakcji Aktualności. Najchętniej zajmuje się tematyką społeczną.

Źmicier Kościn to dziennikarz i Kierownik Redakcji Programów dla Mniejszości Narodowych Polskiego Radia Białystok, autor białoruskich audycji „Pad znakam Pahoni”. Dziennikarstwem radiowym zajmuje się od 2008 roku. Jako współautor reportażu „Pieśni przebudzenia”, który zdobył Grand Prix KRRiT za najlepszy reportaż Polskiego Radia (2020), reprezentował polską radiofonię na 47. edycji International Feature Conference (2021), uzyskał nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w konkursie Grand PiK (2021) oraz reprezentował Polskiego Radia Białystok na festiwalu Prix Europa (2021).

O reportażu:

Mało kto jest w stanie uwierzyć w tę historię. W podbiałostockiej gminie Zabłudów we wsi Miniewicze nie ma wody –  nie płynie w kranach, mieszkańcy mogą o tym tylko pomarzyć. Co gorsze, latem nie ma jej także w studniach i płynącej obok rzeczce Czarnej. Ten problem nasilił się wraz z suszą. Jeszcze kilka lat temu wszyscy jakoś sobie radzili. Teraz biją na alarm. Czy doprowadzenie wodociągu w XXI wieku to kwestia rzeczywistych problemów finansowych czy urzędniczego „nie da się”?

 WIĘCEJ

Exit mobile version