Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra ulegli u siebie Orlen Oil Motorowi Lublin 40:50 w ramach 10. kolejki PGE Ekstraligi. Goście wygrali za trzy punkty, bo z pierwszego meczu mieli sześciopunktową zaliczkę.
Falubaz dobrze wszedł w mecz – po pierwszej serii startów prowadził 14:10, ale z czasem przyjezdni wyraźnie znaleźli odpowiednie ustawienia na zielonogórski tor. Lublinianie wygrywali starty, a na trasie nie dawali się wyprzedzać. I to właśnie było kluczem do zwycięstwa gości według zawodnika Falubazu, Damiana Ratajczaka:
Motor przyjechał do Zielonej Góry z Fredrikiem Lindgrenem, który nie był awizowany z powodu kontuzji, jednak uznano, że jest zdolny do jazdy. Szwed zdobył sześć punktów – jak się potem okazało – ważnych w kontekście końcowego wyniku. Obecność Lindgrena zaskoczyła trenera Falubazu, Grzegorza Walaska:
Zadowolony z postawy swojej ekipy był natomiast menadżer Motoru, Jacek Ziółkowski:
Więcej o meczu w „Dogrywce” w Radiu Zielona Góra (poniedziałek, 18:00) oraz Magazynie Sportowym Radia Zachód (poniedziałek, 21:00).
