Donald Trump zapowiedział kolejne amerykańskie uderzenia na Iran. Jak twierdzi, tym razem będą one bardzo mocne. Prezydent USA zagroził też zajęciem wyspy Charg. To strategiczne miejsce dla irańskiego eksportu ropy.
Stany Zjednoczone od wtorku prowadzą ataki na cele w Iranie. To odpowiedź na zestrzelenie w poniedziałek amerykańskiego śmigłowca wojskowego nad cieśniną Ormuz.
Donald Trump poinformował dziś, że to nie koniec ataków. „Stany Zjednoczone z całą mocą uderzą dziś wieczorem w Iran” – napisał w mediach społecznościowych.
„W niedalekiej przyszłości zajmiemy wyspę Charg i inne punkty infrastruktury naftowej oraz przejmujemy całkowitą kontrolę nad ich rynkami ropy i gazu, podobnie jak to zrobiliśmy w przypadku Wenezueli, co świetnie się sprawdza zarówno dla Wenezueli, jak i dla Stanów Zjednoczonych Ameryki” – oświadczył.
Atak na Charg stanowiłby znaczącą eskalacją wojny z Iranem. Przez tę wyspę przechodzi około 90% irańskiego eksportu ropy. Zajęcie wyspy prawdopodobnie wymagałoby nie tylko operacji lotniczej, ale również desantowej.
