– Nie mam powodu, by zrzekać się mandatu – mówił dziś w Radiu Gorzów radny Ireneusz Maciej Zmora. To jego odpowiedź na zarzuty m.in. o naruszenie przepisów antykorupcyjnych , jakie publicznie stawia mu działaczka społeczna Alina Czyżewska.
Chodzi o czas, kiedy radny, będąc też prezesem lokalnej telewizji, zawierał umowy reklamowe ze Słowianką, czyli miejska spółką. Tymczasem prawo zabrania radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat. Alina Czyżewska upubliczniła umowy między telewizją a Słowianką i napisała do Rady Miasta o niezwłoczne podjęcie działań wobec radnego Zmory. Zapowiedziała też w mediach społecznościowych skierowanie wniosku do prokuratury.
Radny mówił dziś na naszej antenie, że zdaniem jego prawników nie doszło tu do złamania prawa.
Zdaniem Ireneusza Macieja Zmory, cała sprawa to zemsta za jego działalność w Stali Gorzów:
Alina Czyżewska poddaje w wątpliwość także kwestię miejsca zamieszkania radnego.Radny przywołuje tu pojęcie „centrum życiowego”.
Zdaniem Aliny Czyżewskiej, oba zarzuty stawiane radnemu Zmorze powodują, że nie może on pełnić mandatu radnego. Sprawa radnego trafiła do komisji skarg, wniosków i petycji w Radzie Miasta.
WYSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY: Ireneusz Maciej Zmora, radny KO
