Zwycięstwo Stali nie jest zaskoczeniem, ale jego rozmiary już tak

Niemal dokładnie 14 lat temu żużlowcy Stali Gorzów wygrali w Częstochowie z Włókniarzem 58:32. Wtedy gorzowianie wygrali pierwszych 5 wyścigów po 5:1. Wówczas jednak Stal walczyła o mistrzostwo Polski, a nie o utrzymanie się w ekstralidze. A dzisiaj zespół z Gorzowa, w którym większość to młodzi żużlowcy sprawił wielką niespodziankę pokonując gospodarzy różnicą aż 28 punktów.

Ta wysoka wygrana zaskoczyła nie tylko trenera Stali Piotra Palucha.

Najwięcej punktów dla Stali wywalczył Jack Holder – 14, ale on przegrał w jednym z wyścigów z Jakubem Miśkowiakiem, zaś powracający na tor po kontuzji Anders Thomsen w czterech wyścigach zdobył 10 punktów i dwa bonusy:

W zespole gospodarzy najlepiej radził sobie Jakub Miśkowiak:

Trener Włókniarza Mariusz Staszewski nie mógł po takim meczu być w dobrym humorze.

Exit mobile version