Prokuratura i policja z Łodzi pokazały w środę (22 kwietnia) odzyskane lalki służące do produkcji bajek w łódzkim „Se-ma-forze”. Zawłaszczone figurki bohaterów, m.in. „Miś Uszatek” i „Miś Colargol” oraz elementy scenografii do kultowych bajek znaleziono w Warszawie, spakowane w 20 pudłach.
Dalsza część tekstu pod galerią zdjęć
Prokuratura i policja z Łodzi pokazały w środę (22 kwietnia) w centrum kultury EC1 historyczne lalki służące do produkcji kultowych bajek powstających w łódzkim „Se-ma-forze”. Eksponaty są dowodami w śledztwie, a udało się je odzyskać w grudniu ub. roku. W trakcie postępowania odzyskano 20 pudeł z zawłaszczonymi lalkami i scenografią do produkcji filmowej. Były zmagazynowane w Warszawie.
Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi powiedział, że śledztwo, którego elementem były eksponaty do produkcji filmowej obejmuje szereg przestępstw gospodarczych, jakich miały dopuścić się osoby zarządzające Fundacją Filmową „Se-ma-for” z siedzibą w Łodzi oraz spółką „Se-Ma-For” Produkcja Filmowa Sp. z o.o. w latach 2016-2019.
W postępowaniu o spłatę długów przez „Se-ma-fora”, sąd wydał nakaz egzekucji komorniczej, ale – co wyjaśnia prokurator, do takiej egzekucji nie doszło ze względu na działanie dłużnika.
Prokurator Jasiak wyjaśnił, że pomiędzy osobami zarządzającymi oboma podmiotami spod szyldu „Se-ma-fora” doszło do zawarcia fikcyjnych umów pożyczek i tak wykreowane zadłużenie stało się następnie podstawą do przejęcia w niewyjaśnionych okolicznościach historycznych eksponatów, w tym lalek z seriali „Miś Coralgol”, „Miś Uszatek”, „Parauszek i przyjaciele”, „Piotruś i Wilk” oraz „Tajemnica kwiatu paproci”.
Wobec podejrzewanego w tym śledztwie prezesa spółki Luca T. wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów udaremniania wykonania orzeczenia organu państwowego (egzekucji komorniczej) poprzez ukrywanie bądź usuwanie składników majątku. Według naszych informacji podejrzany przebywa w Chinach, a biorąc pod uwagę stosunki międzynarodowe, wykonanie z nim czynności jest obecnie niemożliwe
– powiedział prokurator Jasiak.
Dodał, że niemożność wykonania czynności procesowych z podejrzanym nie powoduje, że prokuratura nie będzie wykonywać innych czynności związanych m.in. z ustaleniem statusu zawłaszczonych eksponatów z bajek.
Mam nadzieję, że wszystkie kwestie formalno-prawne uda się rozwiązać jak najszybciej, by można było te przedmioty, dotychczas dowody w śledztwie, przekazać osobie zaufanej
– powiedział Jasiak podczas konferencji prasowej.
Osobą zaufaną w sensie prawnym mogłoby być Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi. Monika Głowacka, zastępczyni dyrektora EC1 do spraw NCKF złożyła deklarację, że instytucja jest gotowa, by przejąć lalki.
Bardzo byśmy chcieli, żeby kolejne eksponaty trafiły do NCKF, żebyśmy mogli zbudować z nich dedykowaną „Se-ma-forowi” wystawę
– powiedziała Głowacka.
Dodała, że Studio Filmowe „Se-ma-for”- Studio Małych Form, bo taka była jego pełna nazwa, powstało w 1947 roku. Stworzono w nim ponad 1400 odcinków kultowych seriali, na których wychowywały się polskie dzieci, m.in. „Miś Uszatek”, „Colargol”, „Plastusiowy Pamiętnik”, „Przygód kilka Wróbla Ćwirka”.
W „Se-ma-forze”. powstały także dwa oscarowe tytuły, czyli „Tango” Zbigniewa Rybczyńskiego (pierwszy Oscar dla polskiej kinematografii w 1983 r.) i „Piotruś i Wilk” w reżyserii Susie Templeton (Oscar w 2008 r.).
Prokurator Jasiak, zastrzegając, że śledztwo jest w toku, powiedział, że zanim prokuratura podejmie decyzje o przekazaniu eksponatów do NCKF, musi rozwiązać wszystkie wątpliwości prawne.
Musimy pamiętać, że mamy orzeczenie sądu i egzekucję komorniczą w tej sprawie. Są wierzyciele, którzy oczekują na zaspokojenie swoich roszczeń. W związku z tym musimy w bardzo szczegółowy sposób ustalić, czy te składniki majątku, mogą stanowić przedmiot tego zabezpieczenia. Dopiero kiedy to ustalimy, będziemy mogli wydać decyzje procesowe o przekazaniu eksponatów do muzeum
– powiedział Jasiak.
Wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka podziękowała policji i prokuraturze za odzyskanie spuścizny po Studio Se-ma-for, a chwilę, kiedy kultowe lalki opuściły zapieczętowane przez policje pudła nazwała chwilą ważną dla historii Łodzi Filmowej.
Bajki tworzone w Studio „Se-ma-for” były znane również za granicą, więc to historia bardzo ważna dla dziedzictwa naszego miasta. Marzeniem władz miasta i wszystkich ludzi związanych z filmem jest to, żeby Łodzianie i turyści mogli oglądać te rekwizyty w Łodzi
– powiedziała Moskwa-Wodnicka.
