CDU kanclerza Friedricha Merza wygrała wybory w Nadrenii-Palatynacie. Urząd premiera w landzie na zachodzie Niemiec odda SPD, która rządziła tam od lat 90. Dla socjaldemokratów to niejedyny wczoraj cios polityczny, obrazujący kryzys mniejszego z koalicjantów w federalnym rządzie Niemiec.
Chadecy zebrali 31 proc. głosów w landzie, który od dekad stanowił jeden z bastionów SPD. Socjaldemokraci dostali co czwarty głos i prawdopodobnie będą współrządzić landem, ale w podobnej konstelacji, jak w federalnym rządzie Friedricha Merza – jako mniejszy koalicjant CDU.
Pół punktu procentowego zabrakło AfD, żeby osiągnąć symboliczną barierę 20 proc. Dla skrajnej prawicy to jednak kolejna w skali kraju znacząca poprawa wyniku wyborczego i budowanie wizerunku największej niemieckiej partii opozycyjnej. We wrześniu w wyborach do trzech landów na wschodzie kraju Alternatywa dla Niemiec będzie faworytem.
8 proc. w Nadrenii-Palatynacie uzyskali Zieloni. Ta partia świętuje jednak zwycięstwo w innej części kraju – w Monachium będzie miała burmistrza. Stolicą Bawarii od 80 lat z sześcioletnią przerwą rządził reprezentant SPD. Socjaldemokraci sensacyjnie stracili jednak kolejny bastion i już pojawiły się głosy o konieczności zmian w SPD, z przewodniczącymi partii włącznie.
