Pani Agata Morawska choć pochodzi z Mazur, wiele lat temu przeprowadziła się do Gorzowa. Wykonywała różne zawody goniąc przed siebie i ścigając się z upływającym czasem. Zawsze jednak tęskniła za życiem w zgodzie z naturą i samą sobą. Wyjechała w Bieszczady, by tam wszystko przemyśleć. Po śmierci mamy, za jej radą, podjęła decyzje o zerwaniu z dotychczasowym życiem. Zakończyła pracę w banku i rozpoczęła nowe życie.
Tak napisała o sobie przed spotkaniem w gorzowskim Klubie Kultury MCK Zodiak:
13 lat przemierzałam Polskę wzdłuż i wszerz z moją Wędrowną Galerią Kobieco Mi. Nie zliczę spotkań, rozmów, odkryć, granic, łez, olśnień, wyzwań, wyznań, niespodzianek, lekcji, zwątpień, uniesień, rozczarowań, wątpliwości, zachwytów… doświadczeń wszelakich, podarowanych mi przez Drogę, na którą się odważyłam. Teraz jestem już Starszą Panią na emeryturze – przyszedł czas, by się dzielić.
