Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał globalne cła wprowadzone przez Donalda Trumpa za niezgodne z prawem. To poważny cios w jeden z kluczowych elementów jego polityki gospodarczej drugiej kadencji.
Stosunkiem głosów 6 do 3 Sąd Najwyższy orzekł, że prezydent USA przekroczył swoje uprawnienia, nakładając w ubiegłym roku globalne cła. Według sędziów kompetencje do nakładania ceł należą do Kongresu.
Uzasadnienie decyzji sądu ma 170 stron i jest analizowane przez ekspertów. Nie jest jasne, co stanie się z pieniędzmi bezprawnie pobranymi przez rząd – czy pozostaną w budżecie, czy będą musiały być zwrócone amerykańskim importerom.
W lutym ubiegłego roku Trump nałożył cła na Kanadę, Chiny i Meksyk, zarzucając tym krajom niewystarczające działania przeciwko przemytowi fentanylu i innych narkotyków. W kwietniu, w dniu nazwanym „Dniem Wyzwolenia”, ogłosił ogólną dziesięcioprocentową taryfę na import z niemal wszystkich krajów oraz wyższe stawki dla państw uznanych za nieuczciwych partnerów handlowych.
Trump uznawał cła za jedno z podstawowych narzędzi swojej polityki zagranicznej.
„Hańba dla narodu”. Trump komentuje decyzję sądu i zapowiada nowe cła
Sędziowie Sądu Najwyższego mnie zawiedli i są hańbą dla narodu – oświadczył prezydent USA Donald Trump, komentując decyzję unieważniającą większość nałożonych przez niego ceł. Oskarżył większość sędziów o to, że „ulegli wpływom zagranicznych interesów”.
– Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł jest głęboko rozczarowujące i wstydzę się niektórych członków sądu, absolutnie wstydzę się, że nie mieli odwagi zrobić tego, co słuszne dla naszego kraju
– powiedział Trump.
Ocenił, że choć spodziewał się głosowania liberalnych sędzi – które nazwał „hańbą dla narodu” – przeciwko cłom, to był głęboko zawiedziony postawą trojga konserwatystów, którzy się do nich przyłączyli.
Są bardzo niepatriotyczni i nielojalni wobec naszej Konstytucji. Moim zdaniem Sąd Najwyższy uległ wpływom zagranicznych interesów i ruchu politycznego, który jest znacznie mniejszy, niż ludzie mogliby przypuszczać
– powiedział Trump.
Kraje zagraniczne, które oszukiwały nas przez lata, były wniebowzięte. Są tacy szczęśliwi i tańczą na ulicach, ale nie będą tańczyć zbyt długo
– dodał Trump.
Trump: podpiszę dziś rozporządzenie o nałożeniu dodatkowych 10-procentowych globalnych ceł
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że nałoży nową 10-procentową globalną stawkę ceł i zapowiedział użycie innych alternatyw w obliczu unieważnienia większości dotychczasowych ceł przez Sąd Najwyższy. Prezydent ocenił, że Sąd w istocie tylko wzmocnił jego uprawnienia do nakładania ceł.
Dzisiaj podpiszę rozporządzenie o nałożeniu 10-procentowego globalnego cła na podstawie sekcji 122 (ustawy o handlu), ponad nasze standardowe cła, które już obowiązują. Wszczynamy również kilka dochodzeń na podstawie sekcji 301 i innych, aby chronić nasz kraj przed nieuczciwymi praktykami handlowymi innych krajów i firm
– ogłosił Trump.
Wymieniony przez Trumpa przepis pozwala na nałożenie ceł wynoszących do 15 proc. na okres do 150 dni.
Prezydent twierdził przy tym, że orzeczenie Sądu – wbrew woli sędziów – w praktyce daje mu jeszcze większe uprawnienia w polityce handlowej, potwierdzając m.in. prawo do samodzielnego nakładania embarga.
Innymi słowy, mogę zniszczyć handel. Mogę zniszczyć kraje. Mam nawet prawo nałożyć niszczące kraje embarga. Mogę robić, co chcę, ale nie mogę pobierać 1 dolara
– podsumował Trump.
