Tragedia w Szwajcarii. Zmarł nastolatek ranny w pożarze w Crans-Montanie, bilans ofiar wzrósł do 41

Kwiaty i znicze na miejscu tragedii Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Kwiaty i znicze na miejscu tragedii Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Do 41 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar pożaru, który wybuchł w noc sylwestrową w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana. W szpitalu zmarł w sobotę (31 stycznia), miesiąc po tragedii, 18-letni Szwajcar – podała w niedzielę szwajcarska agencja Ats za tamtejszą prokuraturą.

Rannych w pożarze w lokalu Le Constellation zostało 115 osób, około 60 z nich nadal przebywa w szpitalach w Szwajcarii i za granicą.

W związku z pożarem prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko czterem osobom. To właściciele baru, francuskie małżeństwo Jacques i Jessica Moretti, oraz pracownik gminy Crans-Montana odpowiedzialny za bezpieczeństwo i jego poprzednik na tym stanowisku.

Pożar wywołały zimne ognie

Władze alpejskiej miejscowości przyznały, że w barze od 2020 roku nie przeprowadzono żadnej kontroli przeciwpożarowej.

Pożar wywołały zimne ognie przyczepione do podnoszonych butelek z szampanem podczas zabawy sylwestrowej. Zajął się od nich sufit lokalu wyłożony łatwopalną pianką dźwiękochłonną.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version