Policja weszła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa [AKTUALIZOWANY]

Fot. x.com/RzecznikKRS

Fot. x.com/RzecznikKRS

Policja weszła do siedziby KRS. Prowadzone są tam czynności procesowe przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej, który jest na miejscu – powiedział PAP rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski. Prokurator PK Anna Adamiak poinformowała o czynnościach w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

Jak przekazała KSP na platformie X, na polecenie Prokuratury Krajowej, funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji w obecności prokuratorów weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa „w celu przeprowadzenia czynności procesowych przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego”.

Działania zostały podjęte na podstawie postanowienia prokuratora. Czynności Policji realizowane są wyłącznie w zakresie określonym przez prokuratora i pod jego nadzorem. Są one prowadzone w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla funkcjonowania instytucji

– poinformowała na platformie X KSP.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Podkreśliła, że policja działała na podstawie i w granicach prawa.

Na obecnym etapie postępowania, mając na uwadze jego dobro, Policja nie udziela dodatkowych informacji. Gospodarzem postępowania jest Prokuratura Krajowa

– podkreśliła KSP.

W siedzibie KRS mieści się biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. 

Prokurator PK Anna Adamiak w środę (21 stycznia) na platformie X poinformowała o czynnościach procesowych przeprowadzanych w siedzibie biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W tej sprawie na godz. 13.45 zapowiedziała briefing. 

Do sprawy na X odniosła się Krajowa Rada Sądownictwa.

Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejm przez szefa MS?

– czytamy na profilu KRS.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Prokuratura przeprowadzała już czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę (powołanych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę) akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez szefa MS Adama Bodnara Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc.

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak informowała wówczas, że policja i prokuratura nie weszły do siedziby KRS, tylko do pomieszczeń zajmowanych przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Podkreślała, że czynności przeprowadzono w biurach zastępców rzecznika dyscyplinarnego, które mieszczą się pod adresem Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie w pomieszczeniach zajmowanych przez KRS. W związku z tym – mówiła – czynności przeprowadzane przez prokuratora nie mają nic wspólnego z działalnością KRS, nie stanowią więc naruszenia prawa konstytucyjnego organu, jakim jest KRS – tak, jak to jest przedstawiane w przestrzeni publicznej.

Szefowa instytucji zabrała głos

Prokurator PK Anna Adamiak w środę (21 stycznia) na platformie X poinformowała o czynnościach procesowych przeprowadzanych w siedzibie biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W tej sprawie na godz. 13.45 zapowiedziała briefing.

Do sprawy na X odniosła się Krajowa Rada Sądownictwa. 

Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS

– napisano.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Prokuratura przeprowadzała już czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę (powołanych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę) akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez szefa MS Adama Bodnara Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc.

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak informowała wówczas, że policja i prokuratura nie weszły do siedziby KRS, tylko do pomieszczeń zajmowanych przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Podkreślała, że czynności przeprowadzono w biurach zastępców rzecznika dyscyplinarnego, które mieszczą się pod adresem Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie w pomieszczeniach zajmowanych przez KRS. W związku z tym – mówiła – czynności przeprowadzane przez prokuratora nie mają nic wspólnego z działalnością KRS, nie stanowią więc naruszenia prawa konstytucyjnego organu, jakim jest KRS – tak, jak to jest przedstawiane w przestrzeni publicznej.

Szefowa KRS: policja ograniczyła mi dostęp do siedziby KRS

Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oświadczyła, że policja ograniczyła jej dostęp do budynku, w którym mieści się siedziba Krajowej Rady Sądownictwa. Podkreślała, że do budynku uniemożliwiono wejście m.in. obecnym na miejscu posłom PiS.

Wiosną z 2025 r. minister sprawiedliwości odwołał z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba, a także jego zastępcę Przemysława Radzika, kilka miesięcy później odwołany został drugi z zastępców rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota. Nie uznają oni jednak tych decyzji i wciąż zajmują biura w tym budynku.

Pawełczyk-Woicka przyjechała do siedziby KRS, po tym, gdy wystąpiła w Sejmie w czasie pierwszego czytania tzw. ustawy praworządnościowej. Przed budynkiem byli także posłowie PiS m.in. Dariusz Matecki, Michał Woś i Kazimierz Smoliński, policjanci i dziennikarze. Szefowa KRS mówiła dziennikarzom zgromadzonym tuż przed głównym wejściem, że może wejść tylko nim, ale w samochodzie na parkingu ma dokumenty i stamtąd już nie może wejść, bo tylne drzwi są zamknięte; nie wydano jej kluczy do innych wejść.

Więc najprawdopodobniej z władzami uczelni (SGGW – PAP) po prostu ustalili, że zamkną drzwi. Ja jeszcze dzisiaj byłam w Sejmie, więc liczono na to, że nie zdążę dojechać. Taka jest prawda

– oceniła.

Dodała, że „rzecznicy dyscyplinarni są na urlopach”, ale stawił się „zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędzia Lasota”.

Więc to było ustalone, ten moment, żeby właśnie wtedy przeprowadzić tę akcję. Bo tu chodzi o to, żeby to było niejawne

– dodała.

W pewnym momencie zwróciła uwagę, że policjanci nie wpuszczają do budynku jej zastępcy Stanisława Zduna, a także posłów, którzy mają przecież immunitet. Ostatecznie Pawełczyk-Woicka weszła do budynku. Już w środku apelowała, by policja wpuściła posłów. Jak mówiła zabezpieczenie budynku nie polega na tym, że „nie wpuszcza się posłów, nie wpuszcza się sędziów, nie wpuszcza się mecenasów”. – Idziemy do prokuratury – zapowiedziała w pewnej chwili.

Do siedziby KRS próbował także wejść poseł Matecki. Jak mówił, policja mu to siłą uniemożliwiła, czym przekroczyła swoje uprawnienia. Całą sytuację nazwał „zamachem stanu” i „dyktaturą”.

Posłowie PiS: prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec rzeczników dyscyplinarnych

Zdaniem posłów PiS prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec tzw. rzeczników dyscyplinarnych. Ich zdaniem działania policji i prokuratury w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych są „jawnym łamaniem prawa”.

Podczas środowej (21 stycznia) konferencji prasowej posłowie PiS: Michał Wójcik, Sebastian Kaleta i Marcin Warchoł odnieśli się do czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, które na polecenie Prokuratury Krajowej przeprowadzili w środę funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji w obecności prokuratorów. Biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mieści się w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa.

Policja, którą „Żurkowcy” z prokuratury Waldemara Żurka wezwali do czynności – bardzo liczni, kilkudziesięciu policjantów wysłano do siedziby KRS – obstawiła wszystkie wejścia, uniemożliwiając posłom na Sejm wejście – mówił podczas konferencji poseł Kaleta. – To jest po prostu fizyczne przejęcie siedziby Krajowej Rady Sądownictwa

– dodał.

Kaleta: to zamach stanu

W jego przekonaniu „zgodnie z art. 128 Kodeksu karnego jest to po prostu zamach stanu, ponieważ policja nie ma prawa siłowo zajmować konstytucyjnych organów państwa na potrzeby życzeń prokuratorów Żurka”. Zgodnie z tym przepisem „kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20”.

Zaznaczył też, że prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec tzw. rzeczników dyscyplinarnych.

Jest to jawne łamanie przepisów prawa

– dodał.

Michał Wójcik mówił z kolei, że obecna władza „pluje narodowi w tej chwili w twarz”, ponieważ KRS jest organem konstytucyjnym.

Stanowisko ministra sprawiedliwości

Tymczasem minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zapewnił w środę w Sejmie, że działania policji prowadzone są nie w samej siedzibie Rady, a w wynajmowanym przez nią budynku, w którym kilka lokali KRS użycza – jak powiedział – „tzw. rzecznikom dyscyplinarnym powołanym przez ministra Ziobrę”.

Jak państwo wiecie, rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów

– powiedział z mównicy sejmowej Żurek, zwracając się do posłów.

Zaznaczył, że obecni rzecznicy dyscyplinarni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są – jak powiedział – „aresztowane w tym budynku”. Dodał, że odwołani rzecznicy dyscyplinarni zostali wezwani do wydania akt, czego nie zrobili, w związku z czym od wielu miesięcy toczy się postępowanie karne z art. 227 Kodeksu karnego dotyczącego uzurpacji funkcji. – To są działania rutynowe i niedokonywane wobec KRS-u – chociaż kwestionujemy skład tego organu – tylko wobec osób, wobec których toczy się postępowanie karne – powiedział prokurator generalny.

Reakcja Krajowej Rady Sądownictwa

Do sprawy na X odniosła się Krajowa Rada Sądownictwa.

Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS

– czytamy na profilu KRS.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak podczas konferencji prasowej zorganizowanej ok. godz. 15 stwierdziła, że „jeżeli postanowienie prokuratora, w oparciu o które policjanci wykonują w środę czynności, zostanie zaskarżone, to oceny działań dokona sąd”. Przypomniała, że w analogicznej sytuacji z 2024 r. sąd orzekł, że czynności były legalne i nie naruszono dóbr m.in. KRS.

Prok. Adamiak zaznaczyła, żeby nie wprowadzać opinii publicznej w błąd, mylnie podając, że do środowych czynności dochodzi w Krajowej Radzie Sądownictwa – są one prowadzone w pomieszczeniach biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Znajdują się one w tym samym budynku przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Prokuratura przeprowadzała już czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę (powołanych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę) akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez szefa MS Adama Bodnara Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc.

Exit mobile version