Premier Mateusz Morawiecki złożył w piątek kondolencje władzom Stanów Zjednoczonych w związku z atakami w Kabulu, do których przyznało się Państwo Islamskie. Premier zapewnił o solidarności z amerykańskimi sojusznikami.
„Afganistan to dziś tykająca bomba. Dość dosłownie. Ataki w Kabulu nas zszokowały. To, czego jesteśmy świadkami, to dramatyczny koniec długiej misji. Jesteśmy z naszymi amerykańskimi sojusznikami w tym trudnym czasie. Składam najgłębsze kondolencje. Zawsze możecie liczyć na Polskę”
– napisał na Twitterze szef polskiego rządu.
W czwartek po południu doszło do dwóch samobójczych ataków w pobliżu kabulskiego lotniska. Celem terrorystów był tłum usiłujący się dostać na kontrolowane przez siły zachodnie lotnisko, z którego prowadzona jest ewakuacja obywateli państw zachodnich i Afgańczyków uciekających przed talibami, którzy przejęli władzę w kraju.
Do zorganizowania ataków, w których zginęło 13 żołnierzy USA i – według ostatnich doniesień urzędników afgańskich – co najmniej 95 Afgańczyków, przyznało się Państwo Islamskie Prowincji Chorasan, znana z brutalności i fanatyzmu organizacja terrorystyczna skłócona z ruchem talibów.
W czwartek rano premier Mateusz Morawiecki poinformował, że tego dnia kończy się akcja ewakuacyjna, którą zorganizowano dla Polaków i współpracowników Polaków z Afganistanu.


















